Jak strona poświęcona zobowiązaniom uczelni na Instagramie może być stresująca zarówno dla rodziców, jak i nastolatków: „sprawia, że ​​wszyscy czują się gorsi”

5

Ukryty stres #Instagram: jak media społecznościowe zwiększają presję na nastolatków i ich rodziców, aby aplikowali na studia

Współczesny proces rekrutacji na studia nabrał nowego, bardzo widocznego zwrotu: publiczne strony na Instagramie w amerykańskich szkołach poświęcone ogłoszeniam o przyjęciu na studia. Choć niektórzy postrzegają te strony jako nieszkodliwy sposób na uczczenie pomyślnego przyjęcia do szkoły, coraz częściej uznaje się je za źródło niepokoju, porównań, a nawet wstydu dla uczniów i ich rodzin. Przejście od osobistych osiągnięć do publicznego ogłaszania radykalnie zmieniło emocjonalny krajobraz pójścia na studia, pozostawiając człowieka z pytaniem, czy korzyści przewyższają koszty psychologiczne.

Rozpowszechnianie oświadczeń publicznych

Historycznie rzecz biorąc, przyjęcia na studia ogłaszano po cichu, w małym kręgu rodziny i przyjaciół. Obecnie wiele szkół prowadzi strony na Instagramie, na których prezentowane są przyjęcia każdego ucznia, w tym zdjęcia z dzieciństwa i barwy szkoły. Praktyka ta, mająca na celu podtrzymanie szkolnego ducha, może szybko przerodzić się w ciśnienie.

Jak ujął to pewien nastolatek z Nowego Jorku: „To całkiem fajny sposób na wspieranie przyjaciół… ale całkowicie rozumiem, dlaczego ludzie mogą czuć się zaniepokojeni tym, co robią inni”. W przypadku uczniów borykających się z odmową, listami oczekujących lub trudnościami finansowymi te strony mogą zwiększyć poczucie nieadekwatności w i tak już stresującym procesie. Publiczny charakter zmusza uczniów do bezpośredniej konfrontacji z sukcesami rówieśników, wywołując poczucie „pozostawienia w tyle”.

Koszt emocjonalny dla uczniów

Wywiady z uczniami szkół średnich ujawniają głęboko zakorzenione obawy dotyczące tych stron stwierdzeń. Wielu przyznaje, że obsesyjnie je sprawdza, bojąc się, że zostaną w tyle. Jeden z uczniów podzielił się na Reddicie: „Siedzę tutaj i płaczę, codziennie przeglądając tę ​​głupią stronę… trudno nie czuć się jak kompletny śmieć”.

Nawet ci, którzy dostają się na prestiżowe uniwersytety, nie są odporni. Niektórzy martwią się oceną lub oskarżeniami o niezasłużone przywileje, podczas gdy inni po prostu odczuwają presję, aby natychmiast publikować informacje, aby uniknąć wrażenia powolności lub niekonkurencyjności. Tendencja ta stworzyła kulturę, w której uroczystość immatrykulacji bardziej przypomina próbę dotrzymania kroku innym niż osobiste osiągnięcie.

Rodzice też odczuwają presję

Stres nie dotyczy tylko studentów. Rodzice zgłaszają również uczucie niepokoju, a nawet zazdrości, gdy porównują wyniki swoich dzieci z wynikami ich rówieśników. Pewna mama z Nowego Jorku wyznała: „Byłam zazdrosna, że ​​nie został przyjęty na wymarzoną uczelnię… i czułam, że go zawiodłam”. Strony z aplikacjami zwiększają niepokój rodziców, zamieniając przyjęcia na studia w kolejną arenę rywalizacji społecznej.

Niektórzy rodzice odczuwają presję, aby „pochwalić się” przyjęciem swoich dzieci do szkół, inni natomiast zmagają się z nadmiernym naciskiem na prestiżowe szkoły. Jak zauważył jeden z rodziców: „Wydaje się, że zbyt duży nacisk kładzie się na dostanie się do najtrudniejszej uczelni, a nie na tę, która jest dla ciebie odpowiednia”.

Opinia eksperta

Psychologowie potwierdzają, że te strony na Instagramie zwiększają i tak już intensywną presję związaną z ubieganiem się o przyjęcie na studia. Barbara Greenberg, psycholog dziecięca, twierdzi, że tendencja ta „stanowi problem ze względu na wszelkie porównania społeczne, wstyd i upokorzenie, jakie powoduje”. Zestawia to z bardziej pozytywnymi trendami w mediach społecznościowych, takimi jak świętowanie przyjęć znajomych w prywatnych wiadomościach, argumentując, że publiczne pokazy często przynoszą więcej szkody niż pożytku.

Jak radzić sobie z presją

Eksperci zalecają otwartą komunikację, wsparcie w przypadku rozczarowań i zdrowe nastawienie. Lisa Damour, autorka książki The Emotional Lives of Teens, sugeruje zachęcanie uczniów, aby w razie potrzeby robili sobie przerwy od mediów społecznościowych. „Niech się smucą i wspierają ich” – radzi.

Tym, którzy nie mogą omijać tych stron, sugeruje hojność wobec rówieśników, jednocześnie przyznając się do własnych frustracji. David Friedlander, psycholog kliniczny, podkreśla znaczenie potwierdzania uczuć uczniów: „Rozumiem, że jesteś zawiedziony… Czujesz, że włożyłeś w to tyle wysiłku. Czujesz, że zasługujesz na więcej, niż masz”.

Ostatecznie tendencja ta uwypukla szerszy problem: proces rekrutacji na studia staje się coraz bardziej publiczny i ostentacyjny, co powoduje nadmierny stres dla studentów i ich rodzin. Strony z oświadczeniami na Instagramie są symptomatyczne dla tego szerszego problemu, podkreślając potrzebę bardziej realistycznych oczekiwań i skupienia się na indywidualnym dobrostanie, a nie na rankingach konkurencyjnych.