Krążyła o nim zła opinia. Niektórzy nazywają to „przepisem na pasję”, inni nazywają to „sterydem wściekłości”. Uczono nas, że testosteron jest paliwem męskiej witalności i złoczyńcą stojącym za brutalnymi przestępstwami. Przedstawiany jest albo jako potwór, albo jako cud. Rzeczywistość jest znacznie bardziej prozaiczna, a jednocześnie znacznie ciekawsza. Testosteron to tylko hormon. Zbilansowany wspiera zdrowie obu płci.
Coraz częściej sięgają po nią kobiety w okresie menopauzy. Nie dlatego, że chcą zostać mężczyznami, ale dlatego, że sam estrogen już nie wystarczy. W szczególności nie przywraca popędu seksualnego. Psychiatra dr Susan Raco uważa to za przełom. Twierdzi, że rozpoznanie niedoboru testosteronu może uchronić kobiety przed niepotrzebnym cierpieniem, nawet w szczęśliwych związkach.
„Zrozumienie, że niedobór testosteronu może być przyczyną utraty zainteresowania seksem… może zapobiec wielu niepotrzebnym cierpieniom.” — Doktor Susan Raco
Jej książka „Hormon pożądania” wpisuje się w rosnącą falę literatury, która rzuca wyzwanie starym zasadom. Terapia androgenowa jest kontrowersyjna. Jednakże małe badania i niepotwierdzone dowody pochodzące od klinicystów sugerują, że indywidualnie dostosowane dawkowanie zapewnia rzeczywistą korzyść terapeutyczną.
Biologia pożądania i starzenia się
Organizm kobiety wytwarza testosteron. Pochodzi z jajników i nadnerczy. Podobnie jak mężczyźni wytwarzają niewielkie ilości estrogenu, kobiety wytwarzają niewielkie ilości androgenów. To hormon wielozadaniowy. Zwiększa libido. Zwiększa energię. Wspomaga masę mięśniową. Wzmacnia gęstość kości. Zapewnia wrażliwość sutków i łechtaczki na przyjemność.
Ale jego produkcja maleje. Wraz z wiekiem nasze ciała wytwarzają mniej androgenów, mniej estrogenów i mniej progesteronu. W wieku czterdziestu lat kobiety wytwarzają około połowę ilości testosteronu, którą wyprodukowały w wieku dwudziestu lat. Po menopauzie lub po usunięciu jajników spadek nasila się.
Wielu klinicystów uważa, że objawy, które przypisujemy „tylko wiekowi”, mają w rzeczywistości charakter hormonalny. Zmniejszona energia. Płaski nastrój. Brak zainteresowania seksem. To nie są wady charakteru. To są sygnały biologiczne.
Za mało estrogenu
Tradycyjnie lekarze przepisują estrogen i progesteron na okres menopauzy. Hormony te pomagają złagodzić uderzenia gorąca i suchość pochwy. Chronią przed chorobami serca, chorobą Alzheimera i osteoporozą. Dobre rzeczy. Ale mają niewielki wpływ na libido i energię.
Tutaj w grę wchodzą androgeny. Kilka badań sugeruje, że dodanie niewielkich ilości androgenów do estrogenowej terapii zastępczej może przywrócić pożądanie seksualne. Zwiększa energię. Promuje dobre samopoczucie.
Testosteron pomaga również zapobiegać utracie masy kostnej. Poprawia kompozycję ciała poprzez budowę masy mięśniowej i redukcję tkanki tłuszczowej. Wspomaga funkcje poznawcze.
Doktor William Regelson, autor książki The Superhormone Promise, nazywa testosteron „brakującym ogniwem”. Mówi, że dla wielu kobiet, które czują, że nie są już takie same jak dawniej, testosteron jest brakującym składnikiem ich biologii. Dodanie go do koktajlu hormonalnego pomaga kobietom lepiej tolerować estrogen i progesteron. To odtwarza nasz „normalny stan hormonalny”.
Znalezienie właściwej równowagi
Doktor Barbara Sherwin z McGill University badała kobiety, którym usunięto jajniki. Te kobiety są w dużym stopniu zależne od zewnętrznych źródeł hormonów. Po podaniu kombinacji testosteronu i estrogenu wyniki były oczywiste. Wróciło zainteresowanie współżyciem seksualnym. Orgazmy stały się częstsze. Przyjemność nasiliła się.
Sherwin sugeruje, że dla niektórych odpowiednia może być terapia krótkoterminowa. Inne wymagają dłuższych kursów. Nie ma jednej reguły.
Dlatego środowisko lekarskie pozostaje podzielone. Wielu lekarzy waha się przed przepisywaniem androgenów. Dlaczego? Istnieje stosunkowo niewiele długoterminowych badań dotyczących wpływu testosteronu na kobiety. Skutki nie są w pełni poznane.
Krytycy twierdzą, że bez wiarygodnych danych testosteron należy stosować ostrożnie. Może obniżać poziom cholesterolu HDL. Ten „dobry” cholesterol jest niezbędny dla zdrowia serca. Jego zmniejszenie może zrównoważyć korzyści sercowo-naczyniowe estrogenów.
Dodatkowo zmęczenie i niskie libido nie są wyłącznymi oznakami braku równowagi hormonalnej. Mogą być spowodowane niedoborami żywieniowymi, schorzeniami lub stresem psychicznym. Nawet zwolennicy są zgodni: testosteron powinien być przepisywany indywidualnie dla każdego przypadku.
Nie jest odpowiedni dla kobiet w wieku rozrodczym. Młode kobiety wytwarzają wystarczającą ilość androgenów. Nadmiar może spowodować poważne uszkodzenie rozwijającego się płodu.
Opinia lekarzy jest jednoznaczna. Dawki należy dobierać indywidualnie. Podejście „jeden rozmiar dla wszystkich” nie działa. Właściwy dobór pozwala kobietom na skorzystanie z terapii bez skutków ubocznych, takich jak maskulinizacja, owłosienie twarzy czy trądzik.
Rozmowa się zmienia. Odchodzimy od postrzegania hormonów jako sztywnych binarnych przeciwieństw. Zaczynamy postrzegać je jako widmo. Jak równowaga. Dla wielu kobiet znalezienie tej równowagi oznacza patrzenie na testosteron nie ze strachem, ale z ciekawością.
Czy Twoje ciało wie, czego potrzebuje? A może nadal polegamy na starych skryptach? Nauka nadrabia zaległości. Reszta zależy od nas.
Alternatywa DHEA: łagodniejsza droga wejścia
Terapia zastępcza testosteronem nie jest rozwiązaniem uniwersalnym, a metoda podawania ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. Tabletki, plastry, żele, zastrzyki – lista jest długa. Ale większość lekarzy nie przepisuje pigułek. Powód jest prosty: doustny testosteron może obciążać wątrobę i obniżać poziom HDL (lipoprotein o dużej gęstości), „dobrego” cholesterolu, który utrzymuje czyste tętnice. To zbyt wysoka cena za zwiększone libido.
DHEA wchodzi w grę.
Dehydroepiandrosteron (DHEA) to stopień w dół drabiny hormonalnej. Jest to prekursor, co oznacza, że organizm musi wykonać pracę polegającą na przekształceniu go w testosteron. Działa bardziej miękko. Bardziej delikatny. Dostępny w postaci tabletek lub kremu. Suplementy DHEA mogą zwiększać poziom testosteronu od 1,5 do 2 razy. To wystarczy, aby osiągnąć te same rezultaty terapeutyczne: odnowiony popęd seksualny, lepszą wytrzymałość fizyczną i jaśniejszy umysł. Nie jest to magiczna pigułka, ale dla wielu kobiet jest idealnym środkiem pomiędzy nicnierobieniem a agresywną terapią testosteronem.
Gdzie uzyskać profesjonalną pomoc
Doktor Christiane Northrup, pionierka zdrowia kobiet, przedstawia konkretny plan działania. Jeśli poziom testosteronu i DHEA jest wyczerpany, zaleca rozpoczęcie od DHEA. Daj mu czas. Zanim ujawni się jego prawdziwy potencjał, może minąć około czterech miesięcy. Jeśli to nie wystarczy? Następnie przejdź do testosteronu.
Ale nie nikomu. Dr Northrup zaleca unikanie wersji syntetycznych pochodzących z estrogenów końskich lub metylotestosteronu. Zamiast tego szukaj naturalnych formuł. I tu z pomocą przychodzą apteki wieloskładnikowe. Te specjalistyczne apteki tworzą dostosowane do indywidualnych potrzeb mieszanki hormonalne w oparciu o konkretne badania krwi i potrzeby pacjenta.
Chcesz znaleźć taką aptekę? Women’s International Pharmacy może Ci pomóc pod numerem 800/279-5708. Aby znaleźć lokalnego farmaceutę zajmującego się łączeniem leków, należy skontaktować się z Międzynarodową Akademią Farmaceutów zajmujących się łączeniem leków pod numerem 800/927-4227 lub na stronie internetowej www.iacprix.org.
Jak przygotować się do terapii androgenowej
Jeśli rozważasz dodanie androgenów do swojego schematu leczenia, nie zgaduj. Dane są Twoim najlepszym przyjacielem.
1. Wykonaj pełne badanie hormonalne
Poproś lekarza, aby zlecił badanie krwi w celu pomiaru poziomu testosteronu, DHEA i estrogenu. Normalny poziom testosteronu u kobiet waha się od 25 do 100 nanogramów na mililitr krwi. Jednak ogólne liczby nie mówią wszystkiego. Niektórzy lekarze zalecają domowe badanie śliny w celu sprawdzenia obecności „wolnych” hormonów – aktywnej formy, która faktycznie wykonuje pracę w organizmie. Testy te można zamówić samodzielnie w Bio Health Diagnostics (800/570-2000), Aeron LifeCycles Laboratory (800/631-7900) lub Great Smokies Diagnostic Laboratory (800/522-4769). Liczby te pozwalają lekarzowi dokładnie dostosować receptę. Żadnych więcej domysłów.
2. Wspomóż swoje hormony odżywianiem
Leki to tylko połowa sukcesu. To, co jesz, stabilizuje resztę. Potrzebujesz błonnika, minerałów, takich jak potas i magnez, oraz pokarmów wspierających równowagę hormonalną. Produkty sojowe – takie jak tofu i tempeh – są potężnym źródłem fitoestrogenów. Te związki roślinne naśladują działanie słabego estrogenu w organizmie, pomagając złagodzić objawy menopauzy bez poważnych skutków ubocznych. Inne dobre źródła to jabłka, lucerna, wiśnie, ziemniaki, ryż, pszenica i ignamy. Dieta bogata w owoce i warzywa nie tylko wspomaga terapię hormonalną, ale także utrzymuje zdrowie w okresie menopauzy.
Monitorowanie i kolejne kroki
Jeśli rozpoczynasz terapię androgenami, utrzymuj otwartą komunikację z lekarzem. Zgłaszaj każdy efekt uboczny, niezależnie od tego, jak niewielki może się wydawać. Pozwala to na monitorowanie w czasie rzeczywistym i dostosowywanie dawkowania. Hormony są kapryśne. Reagują na stres, sen, dietę i wiek. Elastyczność jest kluczem do sukcesu.
Czy terapia androgenowa jest dla Ciebie odpowiednia? Może. Nowe badania sugerują, że może to być jedno z najbardziej obiecujących narzędzi dla kobiet w okresie menopauzy cierpiących na niskie pożądanie i zmęczenie. Ale nie jest to odpowiednie dla każdego. Seksualność i witalność nie powinny pozostać jedynie wspomnieniami z młodości. Można je zwrócić. Droga do tego jest często zagmatwana, złożona i głęboko osobista. Ale w przypadku niektórych kobiet wszystko zaczyna się od jednej pigułki, kropli kremu lub rozmowy z lekarzem, który potrafi słuchać.



















