Odmawiasz deseru. Biegasz na bieżni. Pościsz przez trzy dni z rzędu. Następnie zakładasz swoje ulubione dżinsy. Przyciski są ciasne. Tkanina wtapia się w ciało. Pasek wydawał się być większy. Jak to się mogło stać?
Wygląda na to, że fizyka Cię zdradziła. Zmniejszyłeś kalorie. Spaliłeś energię. Jednak skala może wykazywać spadek, a dżinsy pozostaną ciasne. Czy to jest woda? Wzdęcia? A może tłuszcz po prostu się ukrywa?
Rzeczywistość jest o wiele bardziej złożona i interesująca niż proste zadanie matematyczne „kalorie przychodzące i spalane”. Według Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) prawie 79% dorosłych Amerykanów ma nadwagę lub otyłość. To ogromna liczba osób próbujących zmniejszyć zatrudnienie. Ale chociaż wiele osób koncentruje się na metodzie utraty wagi – operacji, diecie ketonowej, treningu interwałowym o wysokiej intensywności (HIIT) – niewielu rozumie mechanizm.
Gdzie tak naprawdę trafia tłuszcz?
Krótka odpowiedź brzmi: opuszcza twoje ciało.
Długa odpowiedź obejmuje chemię, biologię i małą niespodziankę. Nie odparowujesz go później. Nie zamieniasz tego w ciepło. Wydychasz to.
Chemia odchudzania
Aby zrozumieć proces utraty wagi, należy przyjrzeć się samej cząsteczce. Tłuszcz magazynowany jest w tkance tłuszczowej. Tkanina ta pełni funkcję osobistej stacji paliw, w której przechowuje się nadmiar paliwa na deszczowy dzień. Ale kiedy ograniczasz kalorie, twoje ciało potrzebuje energii. Ona nie może tak po prostu zniknąć. Potrzebuje miejsca, do którego może pójść.
Tłuszcz składa się z węgla, wodoru i tlenu. Kiedy organizm rozkłada trójglicerydy na energię, zachodzi reakcja chemiczna. Zasadniczo jest to spalanie. Powolne spalanie wewnętrzne.
Oto sposób dystrybucji:
* 84% tłuszczu opuszcza organizm w postaci dwutlenku węgla. Wydychasz go.
* 16% opuszcza w postaci wody. Wydalasz ją z potem, moczem lub innymi procesami fizjologicznymi.
Tak, dobrze to przeczytałeś. Większość tłuszczu zostaje utracona.
Dlaczego Waga kłamie
Jeśli zastanawiasz się, dlaczego po tygodniach diety Twoje dżinsy nadal nie pasują, spójrz na ramy czasowe. Utrata tkanki tłuszczowej nie jest liniowa. Ona jest biologiczna. Organizm walczy o utrzymanie rezerw. Hormony takie jak kortyzol i insulina odgrywają ogromną rolę w miejscu przechowywania tłuszczu i łatwości jego mobilizacji.
Stres zatrzymuje tłuszcz w okolicy brzucha. Brak snu zaburza pracę hormonów głodu. Czynniki te oznaczają, że liczba na skali może spaść, ale zmiany fizyczne będą opóźnione. Komórki tłuszczowe kurczą się, to prawda. Jednak zmiany strukturalne w ciele wymagają czasu, aby znaleźć odzwierciedlenie w ubiorze.
„Jak” zachodzi spalanie
Aby schudnąć, nie musisz rozumieć złożonej chemii organicznej. Wszystko, co musisz wiedzieć, to to:
Musisz stworzyć niedobór.
Twoje ciało zużywa kalorie na podstawowe funkcje – oddychanie, myślenie, utrzymywanie bicia serca. To jest podstawowa przemiana materii (BMR). Jeśli zjesz więcej niż wynosi BMR plus poziom aktywności, nadwyżka zostanie zmagazynowana. Jeśli zjesz mniej, organizm zacznie wykorzystywać rezerwy.
Ale tu jest haczyk. Samo ograniczenie jedzenia spowalnia metabolizm. Twoje ciało się dostosowuje. Staje się skuteczny. Zatrzymuje każdą kalorię. Dlatego ekstremalne diety zawodzą. Spalają nie tylko tłuszcz. Spalają mięśnie. A mięśnie spalają kalorie. Kiedy tracisz mięśnie, spowalniasz metabolizm. Stajesz się bardziej efektywnym magazynem tłuszczu.
Co właściwie działa?
Nie
Gdzie właściwie trafia tłuszcz?
Mamy tendencję do postrzegania tłuszczu jako kosza na nadmiar kalorii, wierząc, że znika, gdy się pocimy lub pościmy. To jest błędne. Prawo zachowania masy jest bezlitośnie proste: materia nie jest ani stworzona, ani zniszczona. Po prostu zmienia kształt. Kiedy tracisz na wadze, ta masa musi się gdzieś rozmieścić. Zamienia się w wodę. Zamienia się w powietrze. Opuszcza Twoje ciało.
Wszystko zaczyna się od paliwa. Węglowodany rozkładają się na glukozę. Twoja wątroba przechowuje go w postaci glikogenu, gotowego przedostać się do krwiobiegu, gdy organizm potrzebuje dodatkowego zastrzyku. Pomyśl o żyłach jak o ruchliwym przenośniku taśmowym. Glukoza jest pierwszym pracownikiem na linii. Kiedy jednak ten zapas się wyczerpie, organizm przełącza tryby. Robi się gruby. Ten stan metaboliczny nazywa się ketozą.
Hormony przejmują kontrolę nad poziomem cukru we krwi, uruchamiając enzym w tkance tłuszczowej zwany lipazą. Lipaza działa jak klucz do otwarcia komórek tłuszczowych. Komórki te są wypełnione makrocząsteczkami zwanymi trójglicerydami. To właśnie czyni je „grubymi”. Trójgliceryd ma prostą strukturę: jeden szkielet glicerolowy zawierający trzy łańcuchy kwasów tłuszczowych.
Kiedy lipaza sygnalizuje opuszczenie komórek, łańcuchy te rozpadają się. Są uwalniane do krwioobiegu. Wątroba pobiera glicerol. Mięśnie wchłaniają część kwasów tłuszczowych. Ten proces rozkładu nazywa się lipolizą.
Gdy już znajdą się w mitochondriach – prawdziwych elektrowniach komórek – składniki te zostają poddane obróbce. Utleniają się. Rezultatem jest ciepło. Woda. Dwutlenek węgla. I ATP, czyli rodzaj waluty komórkowej, niosącej w swoich połączeniach energię na momenty, gdy podnosisz hantle lub doganiasz malucha.
Woda opuszcza organizm wraz z potem i moczem. A co z dwutlenkiem węgla? Wydychasz to. Każdy wydychany oddech zawiera atomy, które kiedyś były częścią tłuszczu z brzucha.
Zatem tłuszcz nie znika tak po prostu. Zamienia się w wydychane powietrze i pot. Ale tutaj jest trudna część. Komórki tłuszczowe ulegają redukcji. Są załamani. Nie znikają całkowicie.
Utrata wagi = luźna skóra
Jeśli roślina się kurczy, czy budynek się zawali? Nie bardzo. Ale to się zmienia.
Skóra jest elastyczna. Rozciąga się, aby dostosować się do wzrostu komórek tłuszczowych. Po wydmuchaniu tych komórek na skórze pozostaje nadmiar powierzchni. Wyobraź sobie balon, który był napompowywany przez lata, a następnie powoli opróżniany. Guma nie wraca od razu do swojego pierwotnego rozmiaru. Być może nigdy.
Tutaj biologia się komplikuje. Elastyczność skóry zależy od wieku, uwarunkowań genetycznych i utraty wagi. Młoda skóra zawiera więcej kolagenu i elastyny. Wraca do formy. Stara skóra? Ona się ugina. Szybka utrata wagi nie daje skórze czasu na adaptację. Powolna strata daje szansę na skurczenie się, ale ma swoje granice.
Nie da się „wypracować” luźnej skóry. Możesz zbudować mięśnie pod spodem, aby wypełnić część pustej przestrzeni, ale nie możesz zmniejszyć samej skóry poprzez ćwiczenia. Nawilżenie pomaga ujędrnić skórę właściwą. Odżywianie wspomaga produkcję kolagenu. Jeśli jednak straciłeś znaczną ilość wagi, Twoja skóra może pozostać luźna.
To nie jest porażka. To jest nagranie. Mapa miejsc, gdzie było twoje ciało. Niektórzy akceptują te zmiany. Inni decydują się na operację. Obie opcje mają prawo istnieć. Tłuszcz zniknął. Jest w powietrzu, którym oddychałeś i wodzie, którą wypiłeś. Skórka to tylko opakowanie, a czasami opakowanie jest za duże, aby pomieścić nowy prezent w środku.
Wydaje się to intuicyjne, prawda? Jeśli dżinsy nagle zwisają luźno na biodrach z powodu utraty wagi, Twoja skóra powinna się dostosować. Tak się dzieje przy umiarkowanej utracie wagi. Dzięki elastyczności Twoje ciało powraca do „starego kształtu”. Tę elastyczność zapewnia kolagen – białko, które zapobiega wiotczeniu skóry wraz z wiekiem.
Ale kolagen ma swoją datę ważności. Z wiekiem włókna te słabną. Pojawiają się zmarszczki. Elastyczność zostaje utracona.
Rzeczywistość rozstępów
Szybka ekspansja łamie zasady. Niezależnie od tego, czy jesteś nastolatkiem w okresie dojrzewania, czy kobietą w ciąży, szybki wzrost przewyższa zdolność skóry do wytwarzania nowego kolagenu. Wynik? Rozstępy.
W medycynie nazywane rozstępami są powszechne. Pojawiają się, gdy skóra rozciąga się zbyt mocno i zbyt szybko. W Internecie pełno jest kremów, które obiecują się ich pozbyć. Większość z nich nie działa. Prawda jest prostsza i droższa: czas. Większość rozstępów naturalnie zanika z czasem. Nie znikają całkowicie, ale stają się mniej zauważalne w miarę dostosowywania się organizmu.
Kiedy elastyczność zawodzi
Masywna utrata wagi opowiada inną historię. Kiedy stracisz znaczną ilość wagi, skóra mogła zostać rozciągnięta poza punkt regeneracji. Wyobraź sobie gumkę rozciągniętą tak daleko, że jej spiralne zwoje są trwale od siebie oddzielone. Wisi bez życia. Nie wraca do swojego pierwotnego stanu.
W tym miejscu zaciera się granica między preferencjami kosmetycznymi a koniecznością medyczną.
Chirurgiczny sposób usunięcia nadmiaru skóry
Wzrost liczby operacji bajpasów żołądka doprowadził do odpowiedniego wzrostu liczby zabiegów korekcyjnych. Chirurdzy usuwają fałdy nadmiaru skóry, które nie pasują już do nowych konturów ciała.
Nie daj się zwieść słowu „kosmetyk”, myśląc, że to tylko próżność. Nadmiar skóry stwarza realne problemy zdrowotne. Zatrzymuje wilgoć. Staje się wylęgarnią infekcji. Powoduje wysypkę. Prowadzi to do bólów pleców i problemów z postawą.
Dla wielu operacja nie jest jedynie kwestią poprawy wyglądu. To kwestia poczucia, że znów jesteś osobą we własnym ciele.
Cena usunięcia
Jeśli zastanawiasz się nad rekonstrukcją ciała, przygotuj się na zaangażowanie finansowe i fizyczne. Według Amerykańskiego Towarzystwa Chirurgów Plastycznych średni koszt plastyki brzucha w 2016 roku wyniósł około 5798 dolarów. Liczba ta jest myląca ze względu na pozornie niski koszt.
Nie obejmuje znieczulenia. Nie pokrywa kosztów sali operacyjnej. Nie zwraca uwagi na opiekę pooperacyjną, leki i czas spędzony na zwolnieniach lekarskich. Rzeczywisty koszt jest wyższy.
Operacja jest inwazyjna. Niesie to ryzyko. Powikłania mogą obejmować:
- Martwica (śmierć) tkanki skórnej
- Ciężkie infekcje
- Otwarte rany, które się nie goją
Ponieważ organizm leczy się od środka, chirurdzy często rozdzielają procedury w czasie. Możesz potrzebować wielu operacji w ciągu kilku miesięcy lub nawet roku, aby bezpiecznie rozwiązać problemy w różnych obszarach.
Blizny pozostają na całe życie. Jest to stały „paragon” za zabieg.
Rośnie liczba osób poszukujących tej pomocy. Ponieważ coraz więcej osób doświadcza znacznej utraty wagi, zapotrzebowanie na operacje korekcyjne będzie nadal rosło. Technologia się poprawia, ale zwiększa się również liczba powikłań, po prostu dlatego, że zabiegowi poddaje się coraz więcej osób.
To kompromis. Otrzymujesz zdrowsze i bardziej funkcjonalne ciało. Stracisz trochę skóry. Zatrzymasz blizny.
„Nadmiar skóry może w rzeczywistości powodować infekcje, wysypki i problemy z plecami”.
Nie ma magicznego balsamu na zwiotczałą skórę. Nie ma szybkiego rozwiązania dla skóry, która utraciła elastyczność. Jest tylko czas, akceptacja lub operacja. A operacja nigdy nie jest łatwa
























